Feminizm z pantografem
Choć zaczadzenie ideologiczne bywa dość zabawne i zazwyczaj jest całkiem bezbolesne, to czasami przyjmuje formę nieprzyjemną, groteskową, a przede wszystkim szkodliwą. Mieszanie źle zrozumianego feminizmu z medycyną niestety należy do tej drugiej kategorii. Spór, co prawda nie nowy, jednak jego ostatnie wcielenie, wskrzeszone notką tram_way zdecydowanie zasługuje na komentarz.
Nie chcąc wikłać się w długą i bezsensowną ideologiczna dysputę pozwolę sobie na jedynie na skonfrontowanie notki z faktami. Wnioski można wyciągnąć samodzielnie.
Pomysł, żeby zmuszać kobiety do cytologii i mammografii to złośliwość Ewy Kopacz, którą w mojej prywatnej hierarchii upokorzeń, jakie spotykają Polki ze strony rządzących, stawiam na równi z anachronicznym prawem antyaborcyjnym.Pomijam już nawet domniemaną skuteczność mammografii, z której śmieją się znajomi lekarze i życzliwie kierują na USG.”
- W Polsce na raka piersi umiera każdego dnia 14 kobiet. Rak szyjki macicy zabija 5 dziennie.
- Z badań przeprowadzonych przez SMG/KRC, wynika, że aż 47 proc. kobiet z wykształceniem podstawowym nie robi badań cytologicznych. Na pytanie: dlaczego, odpowiadają: „Co ma być, to będzie”. Z ogółu Polek 6 proc. nie robi cytologii. Kolejne 19 proc. wykonuje to badanie raz na trzy lata lub rzadziej. Aż 15 proc. kobiet powyżej 55. roku życia nigdy nie miało robionej mammografii.
- Z zaproszeń na bezpłatne badania cytologiczne w ramach Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy skorzystało w latach 2007-2009 mniej niż 25 proc. adresatek.
- Skuteczność mammografii została już wielokrotnie potwierdzona.
(Daniel B. Kopans “Why the critics of screening mammography are wrong - They distort data, rely on weak science, but refuse to defend when challenger”)
„Te wszystkie seksistowskie praktyki już były. Przymusowe sterylizacje, przymusowe badania - to zawsze dotyczyło kobiet. Nikt nie badał pod przymusem klientów prostytutek w XIX wieku, dziś nikt nie planuje zmuszać mężczyzn do badania prostaty, chociaż to mężczyźni żyją krócej i też chorują na raka, więcej piją, więcej palą.”
- Nowotwory gruczołu krokowego, które występują przede wszystkim w starszym wieku; są jednym z najczęstszych nowotworów u mężczyzn w Polsce stanowiąc 12,6% zachorowań (8268 przypadków) i 7,5% zgonów (3892). Częstość rozpoznawania tych nowotworów wzrastała gwałtownie od momentu upowszechnienia się oznaczania poziomu PSA we krwi i TRUS do diagnostyki raka stercza. Ponad 70% zachorowań i prawie 90% zgonów występuje po 65 roku życia. Nowotwór ten jest bardzo rzadki wśród mężczyzn poniżej 45 roku życia.
- U kobiet w 2008 roku najczęściej był rejestrowany nowotwór złośliwy piersi – 22% (14500 przypadków) Nowotwory piersi powodują 13% zgonów nowotworowych (ponad 5300 zgonów, druga przyczyna zgonu po raku płuca). Spadek umieralności na nowotwory piersi w Polsce jestbardzo powolny. (…) W ciągu ostatnich 3 dekad notuje się gwałtowny wzrost zachorowalności na raka piersi, co przy stabilnej umieralności, świadczy o poprawie leczenia w Polsce.
- Nowotwory szyjki macicy stanowiły ponad 7% zachorowań na nowotwory wśród kobiet zajmując 4 miejsce (3270 zachorowań). Liczba zgonów w 2008 roku wynosiła 1745 (…), co stanowiło 4,3% zgonów (7 pozycja wśród zgonów). Zarówno zachorowalność, jak i umieralność od 3 dekad charakteryzują się tendencją malejącą, chociaż ograniczanie umieralności jest wolniejsze niż spadek zachorowalności. Chociaż w Polsce nastąpił istotny postęp w ograniczaniu umieralności z powodu nowotworów szyjki macicy, to jednak wartość współczynników umieralności w Polsce znacznie odbiegaod średniej dla „starej” Unii. Najwięcej zachorowań i zgonów występuje wśród kobiet w średnim wieku (45-64 lat) - ponad 50% występuje w tej grupie.
- W grupie wiekowej 25-54 lat współczynniki zachorowalnościsą wyższe u kobiet niż u mężczyzn nawet 1,2-2,1 razy.Liczba bezwzględna zachorowań i zgonów, chociaż uzależniona również od wielkości populacji w danej grupie wieku, pokazuje skalę problemu.
- Udział zgonów na nowotwory złośliwe w zgonach ogółem w grupach wieku w Polsce w 2008 roku.

Kiedy w Polsce wciąż uleczalność wykrytych przypadków nowotworów jest jedną z najniższych w Europie, a na leczenie czeka się w długiej kolejce, dużo prościej i taniej jest rzucić kontrowersyjną ustawę w udawanej, pełnej hipokryzji trosce, uderzając jak zwykle w kobiety, niż poprawić jakość leczenia pacjentów. Dlatego ten odrażający pomysł jakoś mnie nie dziwi, ale nieprawdopodobnie mierzi.
-
Dwunastu znanych polskich onkologów napisało list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym pozytywnie oceniają pracę minister zdrowia Ewy Kopacz. Gazeta Wyborcza
“W wyniku działań rządu uzyskano w Polsce znaczący rozwój diagnostyki onkologicznej i możliwości leczniczych; wprowadzono zaawansowane technologie (tworząc między innymi sieć dziewięciu ośrodków nowoczesnej diagnostyki PET - Pozytonowej Emisyjnej Tomografii); uzyskano zasadniczą poprawę leczenie energią jonizującą; wprowadzono szereg innowacyjnych leków; zwiększyły się możliwości leczenia chirurgicznego nowotworów; wprowadzono skuteczniejsze możliwości leczenia bólu.” - Wyleczalność nowotworów w Polsce wynosi około 30%. W krajach starej Unii i Stanach zjednoczonych wynosi 50 - 60%. Skuteczność leczenia zależy jednak w głównej mierze od stadium, w którym rak został wykryty. Dlatego tak ważne są regularne badania kontrolne. Rak odpowiednio wcześnie rozpoznany jest bowiem bardzo często całkowicie wyleczalny.
Źródła:
- Wojciechowska U., Didkowska J., Zatoński W. Nowotwory złośliwe w Polsce w 2008 roku. Centrum Onkologii Instytut. Warszawa 2010
http://www.onkologia.org.pl/doc/Nowotwory2008.pdf - Ostrowska A. Profilaktyka raka szyjki macicy i raka piersi
http://www.fzk.org.pl/index.php/publikacje/71-profilaktyka-raka-szyjki-macicy-i-raka-piersi?showall=1